Jak często karmić kota?

czytania opublikowano

Ilustracja przedstawiająca kota z miską

Jak często karmić kota? - to pytanie nurtuje niejednego opiekuna i opiekunkę kota. Czy podawać mu jedzenie wtedy, gdy tego chce? Czy też wydzielać mu określone porcje? Ile razy dziennie karmić kota? Odpowiedzi na pytania znajdziecie w dalszej części materiału. Zapraszamy!

Kot - drapieżnik bezwzględny

Aby w pełni pomóc opiekunom kotów zrozumieć, jak powinien wyglądać dzienny tryb karmienia ich podopiecznych, należy zacząć od podstaw, czyli od sposobu pozyskiwania pokarmu przez koty żyjące na wolności.

Koty są drapieżnikami bezwzględnymi. Przymiotnik „bezwzględny” nie odnosi się tu do okrutnej metody polowań czy charakteru tych zwierząt, a do wymagań anatomicznych i fizjologicznych.

Drapieżnikami bezwzględnymi nazywane są zwierzęta, dla których absolutną podstawą żywieniową są składniki odżywcze pozyskiwane z tkanek innych zwierząt. Inaczej mówiąc, koty, bo one są właśnie przedstawicielami drapieżników bezwzględnych, żywią się przede wszystkim białkiem i tłuszczem pochodzenia zwierzęcego.

Węglowodany stanowią niewielki procent dziennej dawki pożywienia.

Budowa ciała kota a sposób pozyskiwania pokarmu

Budowa ciała kota oraz jego fizjologia są ściśle związane z mięsożernością tego gatunku.

Specyficzne uzębienie kota jest perfekcyjnie przystosowane do chwytania zdobyczy, przytrzymywania jej i rozszarpywania mięsa. Zęby kota nie posiadają płaskich powierzchni ściernych, służących do żucia i mielenia pokarmu, jak ma to miejsce np. u krów czy koni.

Za to zęby przedtrzonowe i siekacze kota działają jak sprawne i bardzo ostre nożyce, idealne do przytrzymywania i rozcinania ciała ofiary.

Dodatkowo, zęby kota wyposażone są w rowek, który umożliwia odpływ nadmiaru krwi, gdy drapieżnik zatopi kły w swej zdobyczy. Takie rozwiązanie anatomiczne pozwala kotu na swobodne oddychanie, nawet, gdy cały jego pysk jest zalany krwią ofiary.

Czy wiesz, że rowek w zębach służący do odprowadzania krwi ofiary posiadały już prehistoryczne kotowate?

Żuchwa kota również wpisuje się w mięsożerny sposób pozyskiwania pokarmu przez tego drapieżnika. Jest bowiem krótka i umocowana na prostym zawiasie (działa jedynie w górę i w dół), co również uniemożliwia temu drapieżnikowi rozcierania porcji jedzenia.

Chropowata struktura języka kota sprzyja zlizywaniu krwi i resztek mięsa z kości upolowanej zdobyczy. Oczywiście, świetnie też służy do pielęgnacji kociego futra.

Przełyk kota jest silnie umięśniony. Nic dziwnego, dostają się do niego nieroztarte i nieprzeżute kawałki mięsa i ścięgien.

Żołądek mruczka jest stosunkowo niewielkich rozmiarów, lecz przystosowany do pracy ciągłej. Ma to związek ze specyfiką kocich ofiar oraz z częstotliwością polowań.

Czy wiesz, że...

Czy wiesz, że przeciętny kot żyjący na wolności poluje praktycznie bez przerwy? Jego ofiarami padają zwykle małe ptaki, gryzonie, owady. W konsekwencji kot zjada od kilkunastu do dwudziestu razy na dobę.

Jelita kota są krótkie, inaczej niż w przypadku roślinożerców. Służą do szybkiego trawienia składników mięsnych. Źle zaś radzą sobie z wchłanianiem węglowodanów i zaleganiem pokarmu.

Jak często powinien jeść kot żyjący w domu?

Budowa układu pokarmowego wolno żyjącego kota sprzyja częstym polowaniom na niewielkie gabarytowo zdobycze. Anatomia domowego mruczka nic się pod tym względem nie różni…

Czy rozumiesz już, czemu Twój czworonożny podopieczny wydaje się być bez przerwy głodny? I czemu stanowczo domaga się jedzenia, nawet, jeśli był karmiony kilka chwil temu?

Jedzenie jako koci rytuał

Dla kota nie tylko istotnym jest co zjada, ale też w jaki sposób pozyskuje jedzenie. Wprowadzając tzw. cykl łowiecki/łańcuch łowiecki u kota jesteśmy w stanie ograniczać występowanie otyłości u kotów oraz spełniać ich potrzeby behawioralne!
Warto zgłębić temat i wprowadzić kilka zasad w rytuał żywienia kota.

Pamiętaj, kot żyjący w domu, zależny całkowicie od swojego opiekuna, powinien mieć możliwość częstego pożywiania się. Idealnie by było, gdyby były to niewielkie porcje jedzenia podawane co dwie, trzy godziny. Zdajemy sobie jednak sprawę, że jest to ogromne wyzwanie logistyczne, biorąc pod uwagę, że uczymy się i pracujemy poza domem przez dużą część dnia.

Nie wolno Ci jednak zapomnieć, że koty bardzo źle znoszą okresy głodu. Mamy tu na myśli kilka godzin bez możliwości zaspokojenia apetytu. Doba bez jedzenia to dla kota stan zagrożenia życia.

Pamiętaj, kot nie ma możliwości, jak pies czy człowiek, by najeść się na zapas. Dlatego, jeśli zmuszeni jesteśmy wyjść na dłużej z domu, należy pozostawić kotu większą ilość suchej karmy (mokra karma pozostawiona w misce szybko traci świeżość i kot po prostu nie chce jej jeść) oraz zapewnić dostęp do czystej wody.